Linia obrony banków w sprawach frankowych (część 1.)

Powszechna linia obrony

W dużym skrócie, główna linia obrony banków w sprawach dotyczących umów kredytów waloryzowanych kursem waluty CHF sprowadza się do twierdzenia, iż umowy takie były zawierane zgodnie z prawem, a klauzule indeksacyjne były jasne i zrozumiałe dla klientów, którzy byli świadomi ryzyka związanego z kredytem indeksowanym do waluty obcej i podjęli świadomą decyzję o zaciągnięciu takiego kredytu.

Jednocześnie wskazują one na korzyści, jakie przyniosła kredytobiorcom decyzja o skorzystaniu z tego rodzaju oferty, podkreślając przy tym, iż wzrost kursu franka szwajcarskiego był czynnikiem zewnętrznym, na który nie miały wpływu, a więc nie ponoszą one odpowiedzialności za zmiany kursu tej waluty, które wpłynęły na wysokość rat kredytów. Zwracają ponadto uwagę na to, iż kursy kupna i sprzedaży waluty CHF, zawarte w ich indywidualnych tabelach, ustalane są według ściśle określonych procedur, nierzadko z zastosowaniem średnich kursów walut NBP.

Z biegiem czasu banki stały się jednak bardziej kreatywne i zaczęły wysuwać względem roszczeń frankowiczów zarzuty o charakterze materialnoprawnym, z których jako najczęściej spotykane wymienić należy: zarzut nadużycia prawa podmiotowego, zarzut przedawnienia, zarzut potrącenia oraz zarzut zatrzymania. Ich omówieniu poświęcone zostaną obie części niniejszego artykułu.

Zarzut nadużycia prawa podmiotowego przez kredytobiorców

Zarzut nadużycia prawa podmiotowego znajduje podstawę w treści art. 5 k.c., zgodnie z którym nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Jest to klauzula generalna o najszerszym polu zastosowania, która służy zapewnieniu zgodności norm prawnych i opartych na tych normach rozstrzygnięć z obowiązującymi w społeczeństwie normami pozaprawnymi.

Podnosząc zarzut nadużycia prawa podmiotowego przez kredytobiorców, banki uzasadniają go między innymi tym, iż żądanie zwrotu nienależnego świadczenia ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której zniweczone zostaną skutki przesunięć majątkowych dokonanych bez tytułu prawnego, jednak sposób takiego przesunięcia uznać należy za sprzeczny ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem takiego prawa, bowiem jako takie zmierza ono do ukształtowania na nowo relacji z bankiem w taki sposób, że powodowie znaleźliby się w sposób nieuzasadniony w znacząco uprzywilejowanej pozycji w stosunku do innych kredytobiorców. Powołują się one również na naruszenie przez kredytobiorców zasad współżycia społecznego.

Sądy dokonują oceny przedmiotowego zarzutu przez pryzmat zasady tzw. „czystych rąk”, która uniemożliwia stronie skuteczne powoływanie się na cudzą nieuczciwość, jeśli sama postąpiła nieuczciwie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2020 roku, sygn. akt I PK 145/19, LEX nr 302884). Trudno natomiast mówić o uczciwości banków w sytuacji, gdy konstruując umowy kredytów frankowych, naruszyły one szereg przepisów, które skutkowały ich nieważnością, zaś ze względu na brak rzetelnej informacji o ryzyku walutowym, uniemożliwiły kredytobiorcom rozpoznanie skali ryzyka związanego z tego rodzaju umowami (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 13 kwietnia 2021 roku, sygn. akt III C 1655/19, niepubl.).

Fakt, że umowy takie obowiązywały przez wiele lat i były realizowane przez kredytobiorców nie oznacza z kolei, iż doszło do konwalidacji ich pierwotnej wadliwości (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 20 grudnia 2021 roku, sygn. akt I ACa 619/21, niepubl.).

Zarzut przedawnienia

Zarzut przedawnienia w sposób oczywisty dotyczy wyłącznie roszczeń majątkowych frankowiczów, bowiem roszczenie o ustalenie nieważności umowy kredytu, jako roszczenie niemajątkowe, nie ulega przedawnieniu. Banki powołując się na przedmiotowy zarzut podnoszą, iż roszczenie o zwrot nienależnie pobranych rat kapitałowo – odsetkowych należy traktować jako roszczenie okresowe, do którego, zgodnie z treścią art. 118 k.c. zastosowanie ma trzyletni termin przedawnienia.

Sądy nie mają jednak wątpliwości co do tego, iż powołane roszczenie nie ma charakteru okresowego. Z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a także utrwalonego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE (a zwłaszcza wyroku z dnia 10 czerwca 2021 roku, sygn. akt C – 776/19) wynika bowiem, że termin na wytoczenie powództwa przez konsumenta o zwrot kwot nienależnie zapłaconych na podstawie nieuczciwych warunków umowy nie może rozpocząć biegu przed uzyskaniem przez niego świadomości, że w jego umowie znajdują się rzeczone nieuczciwe warunki.

Bieg przedawnienia rozpoczyna się zatem dopiero w momencie, gdy konsument uzyskał faktyczną wiedzę, że w jego umowie przedsiębiorca zastosował niedozwolone postanowienia umowne albo sąd w wyroku ustalił, że w umowie konsumenckiej przedsiębiorca zastosował niedozwolone postanowienia umowne względem konsumenta, w zależności od tego, która z powyższych okoliczności wystąpiła pierwsza.

Nie ma przy tym znaczenia, że świadczenia były dokonywane przez kredytobiorców ratalnie, ponieważ roszczenie o ich zwrot ma charakter świadczenia jednorazowego co oznacza, że zastosowanie w stosunku do niego powinna mieć ogólna regulacja zawarta w powoływanym już przepisie art. 118 k.c. (por. m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 lutego 2022 roku, sygn. akt I ACa 1000/21, niepubl.).

Franki Kancelaria Spółka z o.o. 
ul. Izaaka 7, 31-057 Kraków
789 273 664 
NIP: 6762636076
REGON: 524434862
KRS: 0001018311